Trudno wyobrazić sobie Miodobranie Kurpiowskie bez tych wydarzeń. Mowa oczywiście o biegu, mszy świętej, imprezie w Kurpiowskiej Krainie, ale też Miodobraniowej Nocy Kabaretowej. Ta odbyła się już po raz piętnasty.
Choć przez cały dzień pogoda w Myszyńcu nie rozpieszczała, a niebo dawało o sobie znać obfitymi opadami, to na wieczorne kabarety zdecydowanie się wypogodziło. Mieszkańcy licznie przybyli do amfiteatru RCKK, by wspólnie się bawić. Zachęcał do tego Sołtys Lubelszczyzny, który poprowadził całą imprezę, a także Szafa Gra, która porwała mieszkańców... do tańca.
- Pociągu w Myszyńcu to się nie spodziewałem! - skomentował Sołtys, a to był dopiero początek imprezy.
Później Kabaret Chyba i Kabaret Jurki podchwycili lokalne tematy i odrobili lekcję z kurpiowskiej geografii, wplatając w swoje skecze nazwy lokalnych miejscowości, co wywoływało gromkie brawa z publiki.
Kabarety w Myszyńcu to znak, że miodobraniowy weekend wkracza w decydującą fazę. Warto wiedzieć, co będzie działo się w niedzielę:












